Zamiast wstępu
Zanim przejdziemy do rzeczy, chciałbym najpierw wyjaśnić podejście do spraw pisowni terminów, o których będzie mowa.
Spotkałem się z wieloma sposobami pisowni i odmiany omawianych terminów: survivalism, surwiwalizm, surwiwalista, prepper, preppersi, prepperzy, surwiwalowcy itp. W poniższym artykule, jak i na całej stronie, zamierzam się trzymać takiej oto konwencji: słowa preppers, prepper i survivalista traktuję jako równoznaczne. Słowo surwiwalowiec ma trochę inny odcień znaczeniowy niż powyższe, więc będę się starał w miarę wyraźnie te pojęcia rozgraniczać.
Dopuszczam jako prawidłowe zarówno wariant survivalism, jak i survivalizm. Jeśli ktoś ma jakieś zastrzeżenia do takiego podejścia, to proszę o pozostawienie swojej opinii w komentarzu pod artykułem.
Do omawianego w tym artykule tematu podszedłem głównie z perspektywy cywilizacji zachodniej, a konkretniej z perspektywy amerykańskiej, bo to właśnie w Stanach wzięły swój początek organizacje preppersów i tam się rozwijają najbardziej dynamicznie do dzisiaj.
Do dzieła. Na początek przydałoby się odpowiedzieć na pytanie…
Kim jest prepper / survivalista?
Survivalism to ruch skupiający ludzi (zwanych survivalistami lub preppersami), którzy aktywnie przygotowują się do sytuacji kryzysowych, w tym możliwych zakłóceń w porządku społecznym lub politycznym, w skali od lokalnej do międzynarodowej.
Główny nacisk kładziony jest tutaj na samodzielność, gromadzenie zapasów, zdobywanie wiedzy i umiejętności przetrwania. Preppersi często szkolą się w dziedzinach samoobrony i pierwszej pomocy, uczą się samowystarczalności, gromadzą też zapasy żywności i wody.
Prepper stara się być maksymalnie samowystarczalny, aby jak najbardziej uniezależnić się od czynników zewnętrznych. Niektórzy survivaliści budują schrony lub wyszukują naturalnych schronień (jaskinie, opuszczone kopalnie itp.), które adaptują i przystosowują na schrony i magazyny zasobów (uwaga: w nieczynnych kopalniach strop potrafi się zawalić, a gazy mogą wyprzeć tlen bez żadnego widocznego znaku1, więc to pomysł raczej do czytania niż do naśladowania).
Prepper czy surwiwalowiec?
We wstępie obiecałem, że będę te dwa słowa rozgraniczać, więc od razu wyjaśnię, jak je rozumiem.
Prepper (albo survivalista) przygotowuje się na kryzys tam, gdzie żyje. Robi zapasy wody i jedzenia, ma plan na wypadek, gdyby rodzina się rozdzieliła, i trzyma w szafie spakowany plecak ucieczkowy. Myśli o tym, co zrobi, gdy na kilka dni zabraknie prądu, wody w kranie albo gotówki w portfelu.
Surwiwalowiec uczy się radzić sobie w terenie: rozpalić ogień, przespać się pod gołym niebem, znaleźć wodę i drogę do domu. Jego żywiołem jest noc w lesie, marsz na azymut albo zimowe wyjście w góry, a nie spiżarnia.
W praktyce granica jest płynna. Dobry prepper powinien umieć przetrwać noc poza domem, a surwiwalowiec, który wraca z lasu do pustej lodówki, też nie jest do końca przygotowany 😉 Na tym blogu znajdziesz jedno i drugie. Jeśli interesuje Cię przede wszystkim to, od czego zacząć, przeskocz do części Od czego zacząć? na końcu artykułu.
Trochę historii, czyli skąd wzięli się preppersi
Współczesny ruch survivalizmu wziął swój początek w USA i Wielkiej Brytanii. Jego korzenie tkwią częściowo w popkulturze, głównie w literaturze opisującej prawdziwe lub fikcyjne katastrofy, w tym załamanie światowej gospodarki i kryzys ekonomiczny.
Największy wkład w popularyzowanie świadomości konieczności bycia przygotowanym miał okres zimnej wojny, kiedy to istniała realna groźba wybuchu konfliktu nuklearnego na globalną skalę.
Programy obrony cywilnej w USA w epoce zimnej wojny promowały publiczne schronienia przeciw bombom atomowym, osobiste schrony przeciwatomowe i szkolenia dla dzieci, takie jak klasyczny film Duck and Cover.
Wielki Kryzys, który nastąpił w USA w roku 1929, był podawany przez prekursorów preppersów jako przykład na to, że katastrofa może zdarzyć się w każdej chwili i trzeba być na nią przygotowanym.
Dalsze losy i rozwój ruchu preppersów
W latach 70. Howard Ruff ostrzegał przed upadkiem społeczno-ekonomicznym w swojej książce z 1974 r. „Famine and Survival in America” (pol. „Głód i przetrwanie w Ameryce”). Książka Ruffa została opublikowana w okresie gwałtownej inflacji w następstwie kryzysu naftowego w 1973 roku. Można tam znaleźć większość elementów obecnych we współczesnym ruchu preppersów, w tym także porady dotyczące przechowywania żywności.
W swojej książce Howard Ruff wyrażał także pogląd, że metale szlachetne, takie jak złoto i srebro, mają wewnętrzną wartość, która czyni je bardziej użytecznymi w przypadku upadku społeczno-gospodarczego niż papierowe pieniądze (tak zwane fiat money). Ruff opublikował później łagodniejsze wariacje na te same tematy, takie jak „How to Prosper During the Coming Bad Years”, która okazała się bestsellerem roku 1979.

Zimna wojna i groźba konfliktu nuklearnego
Zainteresowanie ruchem survivalistów osiągnęło swój szczyt na początku lat 80., dzięki wspomnianej wcześniej książce Howarda Ruffa oraz opublikowanej w 1980 roku „Life After Doomsday” autorstwa Bruce’a D. Claytona. Wydanie książki Claytona zbiegło się w czasie ze wznowieniem wyścigu zbrojeń między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim.
Taki niekorzystny rozwój stosunków między dwoma mocarstwami nuklearnymi oznaczał przesunięcie akcentów w świadomości survivalistów. Do tej pory przygotowywali się oni do przetrwania upadku gospodarczego, głodu i niedoborów energii. Były to główne zmartwienia preppersów w latach 70. W latach 80. szykowali się już na potencjalną wojnę nuklearną.
Kolejna fala zainteresowania tematyką survivalizmu rozpoczęła się po atakach z 11 września 2001 r., a następnie zamachach bombowych na Bali, w Madrycie i Londynie. Strach przed wojną, ptasią grypą, niedoborami energii, katastrofami ekologicznymi i globalnymi zmianami klimatu, w połączeniu z niepewnością gospodarczą i widoczną nieporadnością ludzkości po tsunami na Oceanie Indyjskim w 2004 r. oraz huraganie Katrina, zwiększył zainteresowanie tematami przetrwania.

Po Wielkiej Recesji z 2008 r. ukazało się wiele książek z poradami dotyczącymi przetrwania różnych potencjalnych katastrof - od niedoborów energii i awarii, po terroryzm nuklearny i biologiczny. Oprócz książek, popularnymi sposobami rozpowszechniania informacji o przetrwaniu stały się blogi i fora internetowe, a dziś także kanały na YouTube i grupy w mediach społecznościowych. Internet stał się swoistym forum wymiany poglądów i pomysłów między preppersami na całym świecie.
Ostatnią, jak dotąd, falę przyniosły pandemia COVID-19 i wojna na Ukrainie, która w 2022 roku wybuchła na pełną skalę. Tym razem o zapasach zaczęli myśleć także ludzie, którzy nigdy nie nazwaliby się preppersami.
Zarys poglądów i możliwych scenariuszy
Zwolennicy survivalizmu podchodzą do tematu na różne sposoby, w zależności od okoliczności, sposobu myślenia i ich osobistych przewidywań na temat przyszłości.
Poniżej przedstawiona jest ich charakterystyka, chociaż większość preppersów (jeśli nie wszyscy) pasuje do więcej niż jednej kategorii:
Zorientowani na ogólne bezpieczeństwo
Ludzie z tej grupy preppersów uczą się zasad i technik potrzebnych do przetrwania wszelkich zagrażających życiu sytuacji. Przygotowują się na katastrofy, które mogą spowodować obrażenia fizyczne oraz wymagają natychmiastowej reakcji lub obrony przed zagrożeniami. Ta grupa skupia się na przygotowaniu do przeciwdziałania skutkom katastrof oraz walce w celu zapobiegania i łagodzenia szkód przez nie spowodowanych.
Przetrwanie w dzikim i nieprzyjaznym terenie
Ta grupa kładzie nacisk na umiejętność utrzymania się przy życiu przez nieokreślony czas w zagrażających życiu okolicznościach dzikiej przyrody.
Szczególnie chodzi tu o wypadki lotnicze, morskie oraz zagubienie w lesie. Mocny akcent kładą na przezwyciężenie niebezpieczeństw, jakie niesie ze sobą przetrwanie w obliczu pragnienia, głodu, nieprzyjaznego klimatu, trudnego terenu, utraty zdrowia, stresu i strachu.
Samoobrona
Ta grupa skupia się na przetrwaniu nagłych aktów przemocy, w tym na ochronie osobistej i jej konsekwencjach prawnych. Ważna jest dla nich świadomość potencjalnego zagrożenia i uprawianie różnych sztuk walki. Szkolą się także w zakresie taktyki i użycia dostępnych środków obrony. Ta grupa preppersów jest często zorientowana na używanie broni palnej w celu obrony przed atakującymi lub naruszeniem miru domowego.

Katastrofy naturalne (krótkie, gwałtowne)
Ta grupa składa się z ludzi, którzy żyją na obszarach zagrożonych tornadami, huraganami, powodziami, pożarami, trzęsieniami ziemi lub obfitymi opadami śniegu i chcą być przygotowani na ewentualne sytuacje awaryjne. Często budują bezpieczne schronienia, które mogą oprzeć się sile żywiołu. Zakładają, że społeczeństwo i cywilizacja przetrwa jako całość, więc przechowują żywność, wodę, lekarstwa i wystarczającą ilość zapasów, aby przetrwać jedynie przez stosunkowo krótki okres, dopóki kontakt z resztą świata i porządek nie zostaną przywrócone.
Katastrofa naturalna (długotrwała)
Ta grupa skupia swoją uwagę wokół długotrwałych konsekwencji zjawisk pogodowych trwających 2-10 lat, mogących powodować między innymi zniszczenie upraw rolnych. Preppersi z tej grupy mogą zaopatrzyć się nawet w kilka ton żywności na każdego członka rodziny oraz przechowywać inne zapasy, które mogą wystarczyć im na lata.
Nieokreślona i wielopokoleniowa katastrofa naturalna
Grupa ta uważa za prawdopodobny koniec cywilizacji, jaką znamy, na skutek czynników takich jak globalne ocieplenie, globalne ochłodzenie, degradacja środowiska, ocieplenie lub ochłodzenie wód prądu zatokowego. Niektórzy też przewidują okres ciężkich i surowych zim spowodowanych przez wybuch superwulkanu, uderzenie asteroidy lub rozprzestrzenienie się konfliktu nuklearnego na skalę globalną.
Scenariusz biologiczno-chemiczny
Grupa ta przygotowuje się na skutki rozprzestrzeniania się śmiertelnych chorób, czynników biologicznych i chemicznych, w tym świńskiej grypy, E. coli O157, zatrucia jadem kiełbasianym, gorączki denga, choroby Creutzfeldta-Jakoba, SARS, wścieklizny, wąglika, dżumy, cholery, wirusa HIV, wirusa Ebola, wirusa Marburg, wirusa Lassa, sarinu i VX. Wielu z nich posiada pełnotwarzowe maski przeciwgazowe NBC, kombinezony polietylenowe, buty PVC, rękawice nitrylowe, folię do uszczelniania pomieszczeń i taśmę naprawczą (duct tape).
Dopisek po czasie, mniej więcej rok po wybuchu pandemii: akurat ten czarny scenariusz ziścił się na naszych oczach. Cały świat zmienił się, i to zaledwie w ciągu kilkunastu tygodni. Epidemia COVID-19 to nie tylko wirus: pociągnie ona za sobą wiele innych konsekwencji.
Krach finansowy
Survivaliści przygotowujący się na ten scenariusz uważają, że światowy system finansowy jest zasadniczo wadliwy i na dłuższą metę niewydolny. Inwestują oni w sztabki złota i srebra, monety i inne metale szlachetne, a część z nich także w kryptowaluty. Spodziewają się, że papierowy (a właściwie elektroniczny) pieniądz stanie się wkrótce bezwartościowy ze względu na hiperinflację. Pod koniec pierwszej dekady XXI wieku ten scenariusz wciąż miał wielu zwolenników.

Biblijna Apokalipsa
Osoby te badają proroctwa biblijne dotyczące czasów ostatecznych i uważają, że ziścić się może jeden z kilku scenariuszy. W tej grupie występuje szeroki zakres przekonań i poglądów. Prezentują najprzeróżniejsze postawy: od pacyfistów do obozów zbrojnych i od całkowitego zaniechania gromadzenia zapasów żywności (pozostawiając swój los w rękach Bożej Opatrzności) do przechowywania żywności niezbędnej na przeżycie dziesięcioleci.
Peak-oil (dosłownie „szczyt wydobycia ropy naftowej”)
Grupa ta uważa, że osiągnięcie i przekroczenie szczytowego wydobycia ropy naftowej stanowi realne zagrożenie dla zachodniej cywilizacji. Ludzie z tej grupy często przenoszą się z całymi rodzinami na wieś, aby tam uprawiać ziemię i w ten sposób stać się samowystarczalni.
Zorientowani na utrzymanie ciągłości cywilizacji
Ta grupa skupia się głównie na utrzymaniu pewnej formy systemu prawnego i spójności społecznej po załamaniu technicznej infrastruktury społeczeństwa. Swoje inspiracje czerpią z książek takich jak „Listonosz” Davida Brina, „The Knowledge: How to Rebuild Our World from Scratch” Lewisa Dartnella lub „The American Common Law: The Customary Law of the American Nation” Marcusa B. Hatfielda.
Zmiana przedmiotu obaw i rodzaju przygotowań
Obawy survivalistów o przyszłość swoją i swoich rodzin oraz przygotowania do poradzenia sobie z problemami, jakie niesie potencjalna katastrofa, zmieniały się na przestrzeni lat. W latach 70. obawy dotyczyły głównie zapaści gospodarczej, hiperinflacji i głodu.
Przygotowania obejmowały głównie przechowywanie żywności i przeprowadzkę na obszar, na którym można samodzielnie uprawiać ziemię. Niektórzy gromadzili zapasy metali szlachetnych i towarów wymiennych, takich jak amunicja, która według nich mogłaby stać się w przyszłości czymś w rodzaju waluty. Zakładali, że pieniądz papierowy stanie się w niedalekiej przyszłości kompletnie bezwartościowy.
Na początku lat osiemdziesiątych groźba wojny nuklearnej stała się powszechnym zagrożeniem, dlatego niektórzy preppersi budowali wtedy schronienia przeciwatomowe. Przygotowywali się do przetrwania uderzeń nuklearnych i przetrwania w świecie zniszczonym przez wojnę atomową. Na kanwie tego scenariusza powstało wiele książek i filmów tak dokumentalnych, jak i fabularnych. Powstała też swojego rodzaju popkultura postapokaliptyczna.

Przekonania religijne
Istnieją też preppersi mający bardziej specyficzne obawy, wynikające z ich apokaliptycznych przekonań religijnych.
Niektórzy protestanci opierają się na interpretacji proroctwa biblijnego, znanego jako „uniesienie po ucisku”, czy „porwanie po ucisku”, zgodnie z którym świat będzie musiał przejść siedmioletni okres wojny i globalnej dyktatury zwanej „Wielkim Uciskiem”. Jim McKeever pomógł spopularyzować przygotowania do przetrwania tego scenariusza w swojej książce pod tytułem „Christians Will Go Through the Tribulation, and How To Prepare For It”.
Także niektórzy katolicy są preppersami. Ich przekonania oparte są na wielu objawieniach maryjnych, które mówią wprost o wielkiej karze zesłanej na ludzkość przez Boga. Chodzi tu szczególnie o te związane z Matką Bożą Fatimską i Matką Bożą z Akity (która stwierdza wprost, że „ogień spadnie z nieba i zniszczy wielką część ludzkości”).
Terminologia
Survivaliści zachowują swoją tożsamość grupową, używając specjalistycznej terminologii, która nie jest powszechnie rozumiana poza ich kręgiem. Często używają akronimów wojskowych, takich jak OPSEC i SOP. Używają także określeń, które są unikalne dla ich własnych grup survivalistów. Najczęstsze z nich zebrałem poniżej. Jeśli brakuje tu jakiegoś określenia, to napisz mi o tym w komentarzu pod artykułem.
Zacznijmy od samego kryzysu. SHTF to skrót od angielskiego „shit hits the fan”, czyli moment, w którym wszystko się sypie. Dosłowne tłumaczenie zostawiam Twojej wyobraźni 😉 TEOTWAWKI („the end of the world as we know it”) to koniec świata, jaki znamy, a WROL („without rule of law”) to stan, w którym przestaje działać prawo i porządek2.
Druga grupa to plecaki i torby. BOB (bug-out bag) to po prostu plecak ucieczkowy, z którym opuszczasz dom i docierasz w bezpieczne miejsce. INCH („I’m never coming home”, czyli „już nie wracam”) to jego cięższa odmiana: plecak na życie w lesie bez powrotu do cywilizacji, więc zamiast zapasu jedzenia są w nim nasiona, sidła i sprzęt wędkarski. EDC (everyday carry) to z kolei to, co nosisz przy sobie codziennie, na wypadek gdyby coś się stało, kiedy jesteś poza domem. A BOL (bug-out location) to miejsce, do którego uciekasz z takim plecakiem, na przykład dom rodziny na wsi albo działka.
A skróty wojskowe? OPSEC (operations security) w wojsku oznacza pilnowanie, żeby przeciwnik nie poskładał sobie z drobnych obserwacji ważnych informacji o Tobie3. W wydaniu preppersa to zwykle prosta zasada: nie chwal się sąsiadom, ile masz zapasów. SOP (standard operating procedure) to ustalona z góry procedura, na przykład domowy plan, kto co robi, gdy zabraknie prądu albo trzeba szybko wyjść z domu.
Odbiór społeczny ruchu preppersów
W kulturze popularnej preppersi często postrzegani są jako mający powiązania z działaniami i grupami paramilitarnymi. Niektórzy survivaliści biorą aktywny udział w szkoleniach wojskowych, często z użyciem broni palnej i ten aspekt jest czasami podkreślany przez środki masowego przekazu.
Potencjalne załamanie cywilizacji jest często wymieniane jako motywacja do bycia dobrze uzbrojonym. W ten sposób niektórym nie-militarystycznym preppersom został niesłusznie przypisany militarystyczny wizerunek.
Survivaliści na świecie
Indywidualna gotowość do przetrwania oraz grupy i fora survivalistów - zarówno formalne, jak i nieformalne - są popularne na całym świecie. Najbardziej aktywne są w Australii, Austrii, Belgii, Kanadzie, Hiszpanii, Francji, Niemczech (często zorganizowane pod płaszczykiem „klubów przygody”), Włoszech, Holandii, Szwecji, Szwajcarii, Zjednoczonym Królestwie, Republice Południowej Afryki i Stanach Zjednoczonych.
A w Polsce?
Długo można było traktować to wszystko jako amerykańską egzotykę. Dziś już trudno. Rządowy Poradnik bezpieczeństwa, który powstał po doświadczeniach z wojny na Ukrainie, w grudniu 2025 i styczniu 2026 roku trafił w wersji papierowej do każdego gospodarstwa domowego w Polsce4. Jeśli nie wyrzuciłeś go razem z ulotkami, to masz w domu całkiem porządną instrukcję na początek 😉
Nie chodzi też tylko o wojnę. 28 kwietnia 2025 roku prąd zniknął naraz w całej kontynentalnej Hiszpanii i Portugalii5. Co by było, gdyby coś takiego stało się u nas, i jak się na to przygotować, piszę w artykule o blackoutach w Polsce.
Od czego zacząć?
Nie musisz od razu kopać schronu ani kupować sztabek złota 😉 W Polsce najczęściej chodzi o rzeczy dużo bardziej przyziemne: pożar, powódź albo kilka dni bez prądu4. Na początek wystarczy kilka prostych kroków:
- Zapasy na minimum 3 dni. Wody co najmniej 3 litry na osobę na dobę6, czyli dla czteroosobowej rodziny na 3 dni wychodzi 36 litrów. Do tego jedzenie, które da się zjeść bez gotowania.
- Światło i wiadomości bez prądu: latarka, radio na baterie albo na korbkę, naładowany powerbank.
- Gotówka w różnych nominałach, bo bez prądu nie zapłacisz kartą.
- Apteczka i leki, które Ty i Twoi bliscy bierzecie na stałe.
- Plan rodzinny: gdzie się spotkacie i jak się skontaktujecie, jeśli telefony przestaną działać. Gotowe rubryki do wypełnienia ma rządowy „Plan na kryzys”.
- Spakowany plecak ucieczkowy na wypadek, gdyby trzeba było wyjść z domu. Co do niego włożyć, opisałem w artykule o tym, jak przygotować plecak ucieczkowy.
Trzy dni to jednak minimum. Sam radzę zrobić zapas przynajmniej na tydzień, a najlepiej na dwa tygodnie.
Kim więc są preppersi i survivaliści?
Jest to po prostu bardziej lub mniej formalna grupa, która przygotowuje się na nadejście „ciężkich czasów”, niezależnie od tego, co mogłoby je wywołać. Taka zapobiegliwość wydaje się rozsądna i celowa.
A Ty co sądzisz na ten temat? Czy masz w domu zapasy żywności, które wystarczą Ci na przynajmniej tydzień? Masz bezpieczne schronienie, w którym mógłbyś przeczekać ciężkie chwile?
Źródło części informacji: definicję survivalizmu, historię ruchu, opis grup preppersów oraz fragmenty o przekonaniach religijnych, terminologii, odbiorze społecznym i survivalistach na świecie przetłumaczyłem i przerobiłem na podstawie artykułu „Survivalism” z angielskiej Wikipedii (autorzy: współtwórcy Wikipedii). Oryginał jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 4.0 (CC BY-SA 4.0), a moje przetłumaczone i zmienione wersje tych fragmentów udostępniam na tej samej licencji.
Źródła
- Mine Safety and Health Administration (MSHA), „Stay Out - Stay Alive”: msha.gov/stay-out-stay-alive
- Wikipedia, „Glossary of survivalist terminology”: en.wikipedia.org/wiki/Glossary_of_survivalist_terminology
- NIST Computer Security Resource Center, glosariusz, „operations security (OPSEC)”: csrc.nist.gov/glossary/term/operations_security
- Poradnik bezpieczeństwa (gov.pl), „Pytania i odpowiedzi”: gov.pl/web/poradnikbezpieczenstwa/pytania-i-odpowiedzi
- ENTSO-E, „28 April 2025 Blackout”: entsoe.eu
- Poradnik bezpieczeństwa (gov.pl), „Przygotuj swoje otoczenie” (część „Zapasy domowe na minimum 3 dni”): gov.pl/web/poradnikbezpieczenstwa/przygotuj-swoje-otoczenie



2 komentarze
artykuł fajny, ale brak literatury, źródeł oprócz dwóch książek wplecionych w treść.
W odpowiedzi do Rys
Ogólnie przy pisaniu artykułów na blog korzystam z własnej wiedzy i wielu różnych źródeł, głównie internetowych. Czy masz jakieś propozycje literatury w tym temacie?