Zagrożenia

Uciekać czy zostać? Plecak ucieczkowy a ewakuacja

Spakowany plecak ucieczkowy i buty trekkingowe przy drzwiach mieszkania, za oknem korek na drodze o zmierzchu

Od kilku lat w polskim internecie survivalowym wraca ten sam spór. Z jednej strony mamy ludzi, którzy pakują plecaki ucieczkowe i piszą poradniki, jak to zrobić (sam jestem jednym z nich). Z drugiej Jacka Hogę, prezesa Fundacji Ad Arma, który od lat powtarza, że uciekanie w razie wojny przynosi więcej szkody niż pożytku. Pod jego filmami i pod polemikami z nim robi się gorąco. Postanowiłem się temu przyjrzeć, bo napisałem kiedyś poradnik o plecaku ucieczkowym i ten spór dotyczy mnie bezpośrednio.

Obejrzałem uważnie jego film „Ewakuacja ruiną społeczeństwa i Twojej rodziny” z października 2025 roku (znajdziesz go niżej) i przeczytałem sporo komentarzy pod nim. Doszedłem do wniosku, że ten spór w dużej mierze opiera się na nieporozumieniu. Hoga mówi o czymś innym niż autorzy poradników o plecakach, a obie strony odpowiadają na argumenty, których druga w ogóle nie postawiła. Spróbuję to uporządkować.

Spakowany plecak ucieczkowy i buty trekkingowe przy drzwiach mieszkania, za oknem korek na drodze o zmierzchu
Ilustracja poglądowa: plecak stoi przy drzwiach, a za oknem stoi wszystko inne. Pytanie, czy w ogóle wychodzić, jest ważniejsze niż to, co w nim jest.

Kim jest Jacek Hoga?

Jacek Hoga jest założycielem i prezesem Fundacji Ad Arma, która od 2015 roku walczy o prawo do posiadania broni i o rzetelną informację o tym, jak naprawdę wygląda obronność Polski. Na kanale fundacji na YouTube i na swoim profilu na X komentuje stan wojska, obrony cywilnej i zachowanie polityków w sprawach bezpieczeństwa.

Od razu napiszę jedno: cenię Jacka Hogę i uważam, że robi bardzo dobrą robotę dla Polski i Polaków. Ten tekst nie jest atakiem na niego. Odnoszę się do argumentów, nie do osoby, i w większości tych argumentów przyznaję mu rację.

Jedną rzecz mamy z Hogą wspólną od dawna. Uważam, że prawo uczciwego obywatela do posiadania broni powinno być oczywiste, a odebrać je powinien wyłącznie sąd. Każdy spis posiadaczy broni to dla mnie zbiór danych, który w złych rękach może się obrócić przeciwko ludziom. Dobrze to widać na przykładzie września 1939 roku. W II RP broń można było mieć tylko na imienne pozwolenie, które wydawało starostwo. Niemcy już w pierwszych dniach okupacji nakazali Polakom oddać broń w ciągu doby.1 Specjalne grupy idące za wojskiem miały zabezpieczać archiwa policji i administracji, a w nich wszelkie spisy i kartoteki, i ta wiedza służyła potem prześladowaniom.2 Nie trzeba więc żadnych tajnych list. Kto ma w ręku papiery starostwa, ten wie, że Jan Kowalski ma pistolet, i wie, gdzie Jan Kowalski mieszka. Tak działa każdy spis posiadaczy broni, kiedy wpadnie w niepowołane ręce. To temat na osobny tekst, tu zajmę się plecakiem.

Co właściwie mówi Hoga?

Zanim zacznie się z kimś spierać, dobrze jest wysłuchać, co ten ktoś mówi naprawdę, a nie co mu przypisują inni. Oto cały film, o którym piszę:

Jacek Hoga, „Ewakuacja ruiną społeczeństwa i Twojej rodziny”, kanał Ad Arma, październik 2025. Cytaty poniżej podaję z minutą nagrania.

Hoga już w pierwszej minucie zastrzega, o czym jest ten materiał:

„Oczywiście nie twierdzimy, że nie powinniśmy nigdy wychodzić z domu, nawet jak on płonie. To jest argumentacja ad absurdum. Nie tego dotyczy ten materiał. Materiał ten dotyczy promowania plecaków ucieczkowych przez wicepremierów, przez kancelarię premiera (…)”

Jacek Hoga, film „Ewakuacja ruiną społeczeństwa i Twojej rodziny”, 00:40

Chodzi więc o państwo, które zachęca obywateli do ucieczki. Hoga wylicza, co się dzieje, gdy rząd nakaże opuścić cały powiat. Na tym terenie przestaje działać pomoc społeczna, służba zdrowia, policja i administracja. Ludzie lądują w przypadkowych miejscach, bez sąsiadów, bez znajomości terenu, bez relacji, na których można się oprzeć. Drogi stają w miejscu, a wojskowe kolumny utykają w korkach i stają się łatwiejszym celem. Na koniec przypomina Ukrainę, z której wyjechały miliony ludzi, a ci ludzie nie pracują dziś na wysiłek obronny swojego państwa.

Najważniejsze jest jednak to, czego Hoga nie neguje. Mniej więcej w siódmej minucie mówi wprost:

„Jeszcze raz, jeżeli grozi nam, że jesteśmy, że będziemy w linii kontaktu bojowego, to rzeczywiście z perspektywy prywatnej warto, żebyśmy tego uniknęli. Natomiast jest wysoce szkodliwe z perspektywy rodzinnej i społecznej i państwowej ewakuować całe terytoria, całe gminy, całe powiaty (…)”

Jacek Hoga, tamże, 07:00

A pod koniec filmu pada zdanie, które moim zdaniem powinno zakończyć całą kłótnię:

„Jeżeli Państwo chcą mieć plecaki ucieczkowe, proszę bardzo, rząd nigdy nie powinien promować tego typu zachowań (…)”

Jacek Hoga, tamże, 17:04

W starszych wypowiedziach Hoga bywał ostrzejszy. W filmie z końca 2021 roku radził wręcz wyrzucić plecak ucieczkowy jak najdalej za okno.3 To właśnie te słowa najbardziej rozpaliły środowisko i do nich odnosiła się część polemik, także na blogu Domowy Survival. Sam przyjmuję, że film z 2025 roku pokazuje jego aktualne stanowisko, i to z nim rozmawiam.

Ewakuacja to nie to samo co ucieczka

Tu dochodzimy do sedna. W polskiej dyskusji słowa „ewakuacja”, „ucieczka” i „plecak ewakuacyjny” mieszają się ze sobą, a opisują dwie zupełnie różne sytuacje.

Ewakuacja w sensie, o którym mówi Hoga, to decyzja państwa. Ktoś na górze ogłasza, że cały wschód Polski ma się przenieść na zachód, i setki tysięcy ludzi ruszają w tę samą stronę tymi samymi drogami. Tu się z nim zgadzam w całości. Taka operacja byłaby logistycznym koszmarem, zablokowałaby drogi wojsku i w najgorszym razie mogłaby doprowadzić do rozpadu państwa na tym terenie, a w najlepszym narobić ogromnych komplikacji. Zwłaszcza że w Polsce do dziś nie bardzo wiadomo, kto miałby taką ewakuacją zarządzać i dokąd mieliby jechać ludzie.4

Ucieczka, o której piszę w poradniku o plecaku, to coś innego. To decyzja jednej rodziny, podjęta na szybko, bo dzieje się coś, co zagraża jej życiu tu i teraz. Na wojnie, jak na wojnie, różne sytuacje się zdarzają. Czasem miasto jest bombardowane i wszyscy wiedzą, że będzie bombardowane przez następny tydzień. Wtedy lepiej przeżyć 2-3 dni w lesie i zobaczyć, co będzie dalej, niż czekać na śmierć w piwnicy pod ostrzałem. Nikt tu nikogo nie przenosi z punktu A do punktu B według planu. Każdy ratuje siebie i swoich.

Osobna sprawa to skażenie, chemiczne albo promieniotwórcze. Oficjalna rada brzmi tak: wejść do najbliższego budynku, uszczelnić okna, wyłączyć wentylację i czekać na komunikaty.56 Ma to sens, kiedy chmura albo opad są już nad Tobą, bo wtedy najgorsze, co możesz zrobić, to wyjść pod gołe niebo. Ale nie zawsze tak jest. Mieszkam u podnóża gór. Gdyby skażone zostało sąsiednie miasto, a wiatr od czasu do czasu znosił chmurę w moją stronę, nie siedziałbym w domu i nie czekał. Znam okoliczne góry, wiem, gdzie są jaskinie, stare sztolnie i szałasy, w których da się przetrwać kilka dni, i gdzie z głębi ziemi wypływają źródła. Lasu nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie bombardował. Siedzenie w miejscu, w którym skażenie jest naprawdę silne, uważam po prostu za głupotę. Jeśli ruszasz, to zanim chmura do Ciebie dotrze, i nigdy w jej stronę. Przy chmurze chemicznej oddalasz się prostopadle do kierunku wiatru. Nie liczyłbym też za bardzo na komunikaty. Przy naprawdę dużej katastrofie służby do małych miejscowości mogą po prostu nie dotrzeć, a decyzję trzeba będzie podjąć samemu. W obu przypadkach przydaje się plecak przy drzwiach, bo albo wychodzisz z nim w kwadrans, albo przesiedzisz z nim kilka dni w zamkniętym budynku.

Ewakuacja a ucieczka, czym się różnią: kto decyduje, ilu ludzi, dokąd, na jak długo i do czego służy plecak ucieczkowy
Ewakuacja i ucieczka na jednym obrazku. Hoga krytykuje lewą kolumnę, mój plecak służy prawej.

Plecak ucieczkowy nie jest planem ewakuacji. Nie przeniesie Cię na drugi koniec kraju i nie zastąpi Ci domu. Jego jedynym zadaniem jest zwiększyć Twoje szanse na przeżycie pierwszych 72 godzin, kiedy musisz opuścić dom w pośpiechu. Nie gwarantuje przeżycia. Ale w chaosie, w którym może już nie być nikogo, kto mógłby czymkolwiek zarządzać, zwiększa szanse, a jeśli nawet nie, to przynajmniej podnosi komfort tych kilku dni.

Plecak ucieczkowy w kolorze oliwkowym z taśmami MOLLE zawieszony na klamce drzwi
Mój plecak ucieczkowy. Nie musi wyglądać jak z katalogu, ma być spakowany i pod ręką.

Ciekawe jest to, że nawet rządowy poradnik łączy plecak głównie z pójściem do schronu i z sytuacją, w której służby nakazują opuścić miejsce zagrożone, a nie z wyjazdem na drugi koniec Polski.7 W tym sensie plecak jest raczej narzędziem do przetrwania blisko domu niż biletem w jedną stronę.

W czym Hoga ma rację

Moim zdaniem w większości rzeczy, o których mówi. Warto je wymienić, bo to dobre rady także dla tych, którzy plecak już mają.

Po pierwsze, drogi się zatkają. Hoga mówi, że autostrady A2 i A4 staną w ciągu pół godziny.8 Nie wiem, czy w pół godziny, ale że staną, jestem pewien. Wystarczy przypomnieć sobie korek przed długim weekendem i pomnożyć go przez strach i brak paliwa na stacjach. W pierwszych dniach wojny na Ukrainie przez polską granicę przechodziło już blisko 100 tysięcy ludzi na dobę.9

Jeden z komentujących pod filmem Hogi opisał, jak jego ojciec z dziadkiem uciekali w 1939 roku do Rumunii:

„wyjechali samochodem, potem za samochód kupili furmankę, za furmankę rowery (…)”

Dalej szli pieszo do Zaleszczyk, a ojciec po drodze złapał jeszcze dyzenterię. Ta jedna historia mówi o ucieczce samochodem więcej niż niejeden poradnik. Samochód jest najszybszy tylko do pierwszego korka. Jeśli już musisz ruszyć, załóż, że ostatni odcinek pokonasz na rowerze albo na własnych nogach, a wszystko, co zabierasz, musisz unieść na plecach.

Po drugie, dom jest zasobem, a nie pułapką. Masz w nim dach nad głową, ogrzewanie, zapasy, znasz okolicę i sąsiadów. Hoga mówi o tym tak:

„Mamy dach nad głową, mamy jakieś ogrzewanie. Mamy ogródek, mamy sąsiadów, z którymi się znamy, z którymi możemy sobie nawzajem pomagać.”

Jacek Hoga w wywiadzie dla Studia Expertia, 32:3410

Pełna zgoda. Zapasy w domu są dla mnie ważniejsze niż plecak. Plecak jest planem B, a nie planem A.

Po trzecie, droga w nieznane bywa groźniejsza niż to, przed czym się ucieka. Starsi rodzice, małe dzieci, ktoś chory, jesień albo zima i noclegi gdzie popadnie. Do tego ludzie w miejscowościach, przez które przechodzisz, wcale nie muszą być Ci przychylni, zwłaszcza gdy idą was tysiące, a oni sami nie mają się czym dzielić.

Po czwarte, z masowej ucieczki najwięcej korzystają ci, którzy najmniej jej potrzebują. Hoga radzi porozmawiać z ludźmi z Rzeszowszczyzny o tym, kto w 2022 roku uciekał i przyjmował pomoc jako pierwszy. Jego zdaniem ci, którzy naprawdę musieli uciekać, docierali jako ostatni. Zwraca też uwagę, że wielu Ukraińców wyjechało z miast, którym realnie niewiele groziło. To bardzo trzeźwa uwaga.

Gdzie zaczyna się nieporozumienie?

Moim zdaniem zapalnikiem nie był sam plecak, tylko polityk z plecakiem. W maju 2024 roku wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział w radiu, że od wyjazdu na Ukrainę na początku wojny ma wciąż spakowany plecak, który sam nazwał plecakiem bezpieczeństwa.11 W mediach i w internecie szybko zrobił się z tego plecak ucieczkowy. Hoga odebrał to jako sygnał z samej góry, że władza szykuje się do ucieczki. I trudno mu się dziwić. Jeśli państwo, które ma nas bronić, pokazuje, że w razie „W” pakuje manatki, to ludzie zrobią to samo, tylko wcześniej i wszyscy naraz.

Hoga odpowiada więc na pytanie, co powinno robić państwo. Jego krytycy odpowiadają na pytanie, co powinna robić rodzina, kiedy bomby spadają na jej ulicę. To są dwa różne pytania i dwie odpowiedzi, które się wcale nie wykluczają. Można jednocześnie uważać, że rząd nie powinien promować masowej ucieczki, i trzymać w szafie spakowany plecak na wypadek, gdyby trzeba było opuścić dom w kwadrans. Ja tak właśnie uważam.

Mój poradnik o plecaku patrzy z perspektywy pojedynczego człowieka i jego rodziny. Hoga patrzy z lotu ptaka, z perspektywy państwa i całego społeczeństwa. Te stanowiska się nie przecinają, a ludzie, którzy się kłócą w komentarzach, często bronią rzeczy, których nikt nie atakował.

Najlepiej ujęła to jedna z osób w komentarzach pod filmem Hogi:

„Żyjemy w kraju gdzie co roku mamy powodzie i pożary, a raz na jakiś czas w którymś mieście wybucha gaz i rozrywa pół bloku. Serio ktoś nie rozumie, że taki plecak (…) to dobry pomysł?”

Inny komentujący napisał krótko, że co innego ewakuacja, kiedy sami tego chcemy, a co innego, kiedy ktoś nam ją nakazuje. W jednym zdaniu zmieścił to, na co ja potrzebowałem kilku akapitów 😉

Kiedy zostać, a kiedy ruszyć?

Skoro obie strony zgadzają się, że czasem trzeba wyjść, a czasem zostać, to przyda się prosta ściąga. Nie jest to procedura, tylko sposób myślenia, który sam bym zastosował.

Zostać czy uciekać: domyślnie zostajesz w domu z zapasami, przy alarmie lotniczym chronisz się w budynku, przy skażeniu decyduje odległość chmury, z plecakiem wychodzisz przy ostrzale miasta, pożarze, powodzi albo wycieku gazu
Domyślnie zostajesz. Im niżej na tej liście, tym bardziej liczy się plecak spakowany wcześniej.
  • Sytuacja jest napięta, ale u Ciebie nic się nie dzieje. Zostajesz w domu. Uzupełniasz zapasy, ładujesz powerbanki, plecak stoi spakowany przy drzwiach i na tym koniec.
  • Wyje alarm lotniczy. Idziesz do schronu, do piwnicy albo w najbezpieczniejsze miejsce w domu, z dala od okien. Plecak bierzesz ze sobą, bo nie wiesz, ile tam posiedzisz.
  • Skażenie chemiczne albo promieniotwórcze. Gdy chmura albo opad są już nad Tobą, zostajesz w budynku z uszczelnionymi oknami. Gdy skażenie jest dalej, a Ty masz czas i wiesz, dokąd iść, wychodzisz wcześniej, w bok od wiatru, nigdy w stronę chmury.
  • Twoje miasto jest ostrzeliwane dzień po dniu albo zbliża się linia frontu. Wychodzisz z plecakiem, jak najbliżej, byle poza zasięg ostrzału, na kilka dni, i oceniasz sytuację. To dokładnie ten przypadek, w którym także Hoga uważa, że z perspektywy prywatnej warto się usunąć.
  • Pożar, powódź, ulatniający się gaz, pękające ściany. Wychodzisz od razu, bez zastanawiania się. Tu plecak przy drzwiach robi największą różnicę.

Po co więc ten plecak?

Wyobraź sobie coś znacznie mniej dramatycznego niż wojna. Na Twoim terenie przez kilka dni nie ma prądu. Plecak ucieczkowy plus świadomość tego, co się wokół dzieje, sprawią, że te dni będą dla Ciebie dużo łatwiejsze niż dla kogoś, kto nie ma nic. Bo ten ktoś będzie stał pod Biedronką albo chodził między pustymi półkami i zastanawiał się, gdzie się podział cały towar, przecież zawsze był.

Pod filmem Hogi jedna z komentujących napisała zdanie, które dobrze to oddaje:

„Martwi mnie, że ludzie są przestraszeni ale nie przygotowani, tak jakby zawsze miał być prąd, otwarty sklep, lekarz w chorobie dostepny.”

W takiej sytuacji zwykle narzeka się na innych. Na rząd, że nie dostarczył, że powinien się nami zaopiekować. Prawda jest taka, że na tym poziomie zaopiekowanie się sobą należy do nas samych. Czekanie, aż ktoś nas przytuli i powie, co mamy robić, to myślenie dziecka, a nie dorosłego człowieka. I chyba właśnie tu, paradoksalnie, ja i Jacek Hoga mówimy dokładnie to samo. On nie chce, żeby państwo uczyło obywateli uciekania. Ja nie chcę, żeby obywatele czekali, aż państwo ich uratuje.

Jeśli plecaka⁠ Sklep Amazon, link partnerski, otworzy się w nowej karcie jeszcze nie masz, w poradniku o plecaku ucieczkowym znajdziesz listę rzeczy, od których warto zacząć.

Plecak w kolorze oliwkowym z taśmami do doczepiania kieszeni⁠ Sklep Amazon, link partnerski, otworzy się w nowej karcie
Plecak Mil-Tec US Assault Pack LG, 36 l⁠ Sklep Amazon, link partnerski, otworzy się w nowej karcie

Na koniec

Podsumowując, Hoga ma rację, że masowa ewakuacja zarządzona przez państwo byłaby katastrofą, i ma rację, że najlepszym miejscem na przetrwanie jest zwykle własny dom. Autorzy poradników o plecakach mają rację, że czasem trzeba wyjść natychmiast i wtedy dobrze mieć wszystko w jednym miejscu. Kłótnia między nimi wynika głównie z tego, że jedni mówią o państwie, a drudzy o rodzinie.

Celem tego tekstu nie było przekonanie kogokolwiek do ucieczki ani do zostania w domu. Chciałem raczej uspokoić trochę spór, który moim zdaniem jest niepotrzebny. A Ty jak to widzisz? Zostajesz czy uciekasz? Daj mi znać w komentarzu, czytam wszystkie.

Źródła

  1. Demagog, „Przed II wojną światową w Polsce posiadanie broni było legalne? Sprawdzamy”, 18.10.2024 (odczyt 05.10.2026): demagog.org.pl/wypowiedzi/przed-ii-wojna-swiatowa-w-polsce-posiadanie-broni-bylo-legalne-sprawdzamy
  2. Bębnik G., „Z historii niemieckich list proskrypcyjnych dla Polski”, IPN Katowice (odczyt 05.10.2026): katowice.ipn.gov.pl/download/81/456683/czasypismo172-25-33.pdf
  3. Ad Arma, „Vademecum cywila na wojnę - BARDZO subiektywne”, YouTube, 31.12.2021, 04:31 (odczyt 01.10.2026): youtube.com/watch?v=nGI9rYnGhVw&t=271s
  4. Tyślewicz R., „Plecak ewakuacyjny i co dalej?”, SOF Magazine, 29.04.2026 (odczyt 01.10.2026): sof-mag.pl/analizy/plecak-ewakuacyjny-i-co-dalej
  5. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, „Zagrożenia radiacyjne” (odczyt 05.10.2026): gov.pl/web/rcb/zagrozenia-radiacyjne
  6. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, „Zagrożenia chemiczne” (odczyt 05.10.2026): gov.pl/web/rcb/zagrozenia-chemiczne
  7. Poradnik bezpieczeństwa, „Atak z powietrza” (odczyt 01.10.2026): gov.pl/web/poradnikbezpieczenstwa/atak-z-powietrza
  8. Ad Arma, „Kosiniak-Kamysz: mam plecak ucieczkowy. Czyli jesteśmy gotowi na wojnę”, YouTube, 09.05.2024, 09:57 (odczyt 01.10.2026): youtube.com/watch?v=x6zLB5GCY8c&t=597s
  9. Straż Graniczna, „Wjazd uchodźców z Ukrainy do Polski” (odczyt 01.10.2026): strazgraniczna.pl/pl/aktualnosci/9881,Wjazd-uchodzcow-z-Ukrainy-do-Polski.html
  10. Studio Expertia, „W razie wojny spakuj plecak i uciekaj. Oficjalny przepis rządu na wojnę?! Wywiad Jacek Hoga”, YouTube, 01.07.2026, 32:34 (odczyt 01.10.2026): youtube.com/watch?v=00ih46o44BE&t=1954s
  11. TVN24, o wypowiedzi Władysława Kosiniaka-Kamysza w Radiu Zet, 09.05.2024 (odczyt 05.10.2026): tvn24.pl/polska/wladyslaw-kosiniak-kamysz-o-plecaku-ewakuacyjnym-co-powiedzial-minister-obrony-st7907433

Dodaj komentarz

Wszystkie pola są wymagane. Komentarz pojawi się na stronie po zatwierdzeniu.

Adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Podpis, adres e-mail, treść, adres IP i dane przeglądarki są zapisywane, żeby przyjąć i opublikować komentarz. Przed spamem chroni formularz Cloudflare Turnstile. Więcej w polityce prywatności.