góry

Jak chodzić w górach żeby się (prawie) nie zmęczyć?

Jak chodzić w górach żeby się (prawie) nie zmęczyć?

Każdą czynność można wykonać lepiej lub gorzej - chodzenie nie jest tutaj wyjątkiem. Dowiedz sie jak chodzić po górach i się nie zmęczyć.

Jak chodzić w górach żeby się (prawie) nie zmęczyć? Wielu ludzi rezygnuje z dłuższych wycieczek w teren, bo wydaje im się że nie mają odpowiedniej kondycji by przejść te kilka czy kilkanaście kilometrów. Gdy zaczynałem moją przygodę z górami, też tak myślałem. Mimo że nie byłem ani w jakoś szczególnie zaawansowanym wieku, ani w jakiejś wyjątkowo kiepskiej kondycji fizycznej, to wydawało mi się że wyprawa w góry jest tylko dla ludzi o żelaznej kondycji.
Jedzenie w górach - jaki prowiant zabrać w góry?

Jedzenie w górach - jaki prowiant zabrać w góry?

Pożywienie jest niezbędnym elementem każdej górskiej wyprawy. Daje energię, siłę i podnosi morale. Co więc zabrać na wyprawę w góry, czy to jednodniową, czy dłuższą?

Jakie jedzenie zabrać ze sobą na pieszą wędrówkę? Podczas kilkugodzinnej wędrówki zapotrzebowanie na energię i kalorie znacznie wzrasta. Odpowiednie pożywienie utrzyma cię w dobrej kondycji da Ci siłę do kontynuowania wyprawy. Nawet najpiękniejsze widoki nie zostaną docenione przez kogoś komu doskwiera głód. Podczas moich wycieczek testowałem różne rodzaje pokarmów i potraw. Chciałbym się z tobą podzielić spostrzeżeniami na ten temat. Postaram się tutaj odpowiedzieć na pytanie: jakie jedzenie powinieneś zabrać ze sobą podczas pieszych wędrówek w góry?
Góry zimą, czyli jak nie zamarznąć na szlaku

Góry zimą, czyli jak nie zamarznąć na szlaku

Na pierwszą zimową wycieczkę w góry, proponuję Ci wybrać góry które nie są zbyt wysokie i wymagające. Moim zdaniem idealne to tego celu jest całe pasmo Sudetów.

Przyznam się że przez dłuższy czas w ogóle nie chodziłem w góry w zimie. Nie wiedziałem czego się tam spodziewać, ani jak się do tego zabrać. Z czasem jednak piesze wycieczki w góry stały się dla mnie niemal nałogiem i nie byłem w stanie wytrzymać całej zimy bez choćby kilku wypraw. Na początku, jeszcze przed pierwszą zimową przygodą, sam pomysł był dla mnie trochę przerażający. Oczami wyobraźni widziałem siebie zakopanego po szyję w śniegu, bezsilnego i bezbronnego w obliczu atakujących mnie dzikich zwierząt.